23 kwietnia, 2024 Autor Marek Maciejewski Wyłączono

Wynurzenie Omniwersum

Wizje na progu śmierci

Wczesne badania Williama Barretta, profesora fizyki na Uniwersytecie Royal College of Science w Dublinie, dotyczące wizji na łożu śmierci opierały się na obserwacjach jego żony, położnej, która obserwowała kobiety zmarłe przy porodzie. Niektóre opisywały wizje zmarłych krewnych, którzy przybyli, aby je odprowadzić. Jedna z relacji była następująca:

Nagle spojrzała z niecierpliwością w jedną stronę pokoju, promienny uśmiech rozjaśnił całe jej oblicze. „Och, cudownie, cudownie − powiedziała. Zapytałam: „Co jest cudowne?” „To co widzę” − odpowiedziała niskim, intensywnym tonem. „Co widzisz?” „Cudowną jasność, cudowne istoty”. Następnie wydawało się, że bardziej skupiła swoją uwagę na jednym miejscu − wykrzyknęła z prawie radosnym okrzykiem: „Dlaczego? Tak ojcze! Och, tak się cieszy, że przyjeżdżam; jest taki zadowolony”.
Inny przypadek, który miał miejsce na krótko przed śmiercią kobiety:
Jej mąż pochylał się nad nią i mówił do niej, gdy odpychając go na bok, powiedziała: „Och, nie zakrywaj tego, to jest takie piękne”. Następnie odwracając się od niego w moją stronę (byłam po drugiej stronie łóżka), pani B. powiedziała: „Och, dlaczego tam jest Vida?”, odnosząc się do zmarłej trzy tygodnie wcześniej siostry, o której śmierci nie została powiadomiona. Rodzina starannie trzymała tę wiadomość w tajemnicy przed panią B., przez wzgląd na jej poważną chorobę.

Oto przykład z USA:
Pacjentka kardiologiczna po pięćdziesiątce wiedziała, że umiera i była w zniechęconym, przygnębionym nastroju. Nagle podniosła ramiona i szeroko otworzyła oczy; jej twarz rozjaśniła się, jakby spotkała się z kimś, kogo nie widziała od dawna. Powiedziała: „Och, Katie, Katie”. Pacjentka została nagle obudzona ze stanu śpiączki − wydawała się szczęśliwa i zaraz po halucynacjach zmarła. W rodzinie tej kobiety było kilka kobiet o imieniu Katie: przyrodnia siostra, ciotka i przyjaciółka. Wszystkie już nie żyły.
Poniżej znajduje się kolejny przykład, tym razem Amerykanina cierpiącego na bolesną, śmiertelną chorobę. Świadek poinformował, co następuje:
Cóż, to było doświadczenie spotkania z kimś, kogo głęboko kochał. Uśmiechnął się, wyciągnął ręce i tak je trzymał. Wyraz jego twarzy odzwierciedlał radość. Zapytałem go, co widzi. Odparł, że jego żona właśnie tu stoi i czeka na niego. Wyglądało to tak, jakby była tam rzeka, a ona czekała po drugiej stronie by się z nim spotkać. Wyciszył się i uspokoił, jakby doświadczał religijnego przeżycia. Już się nie bał. (Haraldsson, 2017)

Szczególnie głębokie doświadczenie NDE, według skali Greyson’a, miała podczas operacji amerykańska piosenkarka i autorka tekstów, Pam Reynolds. Maksymalny możliwy wynik to 32 − Reynolds uzyskała 27 punktów.
Gdy piosenkarka była klinicznie martwa, przeżyła NDE, które opisała następująco:

Potem [zmarli krewni] mnie karmili. Nie robili tego przez usta, jak z jedzeniem, ale czymś mnie karmili. Jedyny sposób, w jaki potrafię to ująć, to coś błyszczącego. Coś błyszczącego to obraz, który odbieram. Zdecydowanie przypominam sobie uczucie bycia otoczoną opieką i karmioną − nabierałam siły. Wiem, że to brzmi zabawnie, bo oczywiście nie było to nic fizycznego, ale wewnątrz tego doświadczenia czułam się silna fizycznie, gotowa na wszystko. Moja babcia nie zabrała mnie z powrotem przez tunel, nie odesłała mnie też ani nie poprosiła, bym wracała. Po prostu spojrzała na mnie. Byłam gotowa, by z nią pójść, ale powiedziano mi, że ona nie sądzi, że to jednak zrobi. Mój wujek powiedział, że to zrobi. To on zabrał mnie z powrotem przez koniec tunelu. Wszystko było w porządku. Chciałam iść.
Ale potem dotarłam do końca tunelu i zobaczyłam to, moje ciało. Nie chciałam w nie wchodzić… Wyglądało okropnie, jak wrak pociągu. Wyglądało na to, czym było: martwe. Myślę, że było czymś przykryte. Przerażało mnie i nie chciałam na nie patrzeć.
Poinformowano mnie, że to jest jak skakanie do basenu. Nie ma problemu − po prostu wskocz do basenu. Nie chciałam, ale myślę, że już byłam spóźniona, czy coś w tym rodzaju, ponieważ on [wujek] popchnął mnie. Poczułam zdecydowane odpychanie i jednocześnie ciągnięcie do ciała. Ciało mnie przyciągało, a tunel odpychał… To było jak nurkowanie w kałuży lodowatej wody… Bolało!
Asystenci zakończyli operację przy dźwiękach muzyki rockowej. Reynolds wspomina:
Grali „Hotel California i akurat leciał tekst „Możesz wymeldować się, kiedy chcesz, ale nigdy nie możesz odejść”. Wspomniałam [później] dr Brownowi, że to było niesamowicie niewrażliwe z ich strony, a on powiedział mi, że potrzebuję więcej snu. [śmiech] Gdy odzyskałam przytomność, nadal byłam na respiratorze. (Wehrstein, 2017b)

Eben Alexander

Eben Alexander, doktor nauk medycznych, były profesor nadzwyczajny w Szkole Medycznej Harvarda, 10 listopada 2008 roku wpadł w siedmiodniową śpiączkę, podczas której kora nowa jego mózgu nie funkcjonowała.
Po nieokreślonym czasie [Alexander] zaobserwował obiekt, który powoli się obracał, promieniując biało-złotym światłem, a towarzyszyła mu nieopisanie piękna muzyka − „wirująca muzyka” (ang. „Spinning Melody”), jak ją później nazwał. Zdał sobie sprawę, że patrzy na wskroś tego światła. Po chwili zaczął się wznosić, widząc bujną zieloną Ziemię − krajobrazy, strumienie, wodospady i radosnych ludzi − miejsce, które nazwał „Brama” (ang. Gateway).
Lecąc, zobaczył ze sobą piękną dziewczynę, poruszającą się po delikatnej powierzchni pokrytej skomplikowanymi wzorami i nieopisanymi kolorami, jak skrzydła motyla. Dookoła były miliony motyli. Dziewczyna na Skrzydłach Motyla, jak ją później nazwał, przekazała mu wiadomość: „Jesteś kochany i cenny, drogi, na zawsze. Nie masz się czego bać. Nie ma nic, co mógłbyś zrobić źle”…
Kontynuował swój lot w stronę nieba, złożonego z różowo-białych, puszystych chmur − wysoko nad nimi unosiły się stada przezroczystych, połyskujących kul, które, jak wkrótce zdał sobie sprawę, okazały się być zaawansowanymi istotami. W tym miejscu wzrok i słuch były nierozdzielne; czuł, że nie może tu niczego poczuć, nie stając się częścią tego. Za każdym razem, gdy pomyślał o jakimś pytaniu, odpowiedzi „pojawiały się natychmiast w eksplozji światła, koloru, miłości i piękna”. Doszedł do nieskończonej próżni, ciemnej, a jednocześnie pełnej światła, którą nazwał „Rdzeń”. Tutaj otrzymał informacje, których, jak pisze, rozpakowanie zajmie mu resztę życia: że nie ma jednego uniwersum, a wiele, z wieloma formami życia, a miłość leży w centrum ich wszystkich; i że chociaż zło istnieje − także na Ziemi, ponieważ istnieje wolna wola − jest stosunkowo rzadkie.
Kiedy schodził, przebijając się przez wielkie ściany chmur, usłyszał niezliczone istoty modlące się za niego, pomagające mu zachować ducha. Niebo, jak mu obiecano, zawsze będzie z nim. Zaczął widzieć twarze i wiedział, że są to ważni dla niego ludzie na Ziemi, chociaż nie mógł ich jeszcze zidentyfikować. Poczucie wolności zostało teraz zastąpione zobowiązaniem, a hiperrzeczywistość doświadczenia zmniejszyła się. „Mój umysł − moja prawdziwa jaźń − przeciskał się z powrotem w zbyt ciasny i ograniczający kombinezon fizycznej egzystencji i jej czasoprzestrzenne granice, jej linearną myśl i jej ograniczenie do komunikacji werbalnej”. (Wehrstein, 2018c)

W swoich pracach Cosmological Implications of Near-Death Experiences (Kosmologiczne implikacje doświadczeń z pogranicza śmierci) i Implications of Near-Death Experiences for a Postmaterialist Psychology (Implikacje doświadczeń z pogranicza śmierci dla psychologii postmaterialistycznej), badacz z Uniwersytetu w Wirginii, Bruce Greyson (2017a) twierdzi, że psychologia materialistyczna, podobnie jak fizyka klasyczna, nie wyjaśnia odpowiednio zjawisk takich jak doświadczenia NDE, które mogą wymagać przeżycia po śmierci ciała, aby w pełni je wyjaśnić.

Bruce Greyson pisze:

Doświadczenia z pogranicza śmierci obejmują zjawiska, które rzucają wyzwanie materialistycznemu redukcjonizmowi, takie jak wzmocnione umiejętności mentalne i pamięć przy jednoczesnym upośledzeniu mózgu, dokładne spostrzeżenia z perspektywy spoza ciała i wizje zmarłych osób, w tym tych, o których śmierci wcześniej nie wiedziano.
Złożona świadomość, w tym poznanie, percepcja i pamięć, w warunkach takich jak zatrzymanie akcji serca i ogólne znieczulenie, gdy nie może być związane z normalnym funkcjonowaniem mózgu, wymaga zaktualizowanej kosmologii, zakorzenionej nie w XIX-wiecznej fizyce klasycznej, ale raczej w fizyce kwantowej XXI wieku, która uwzględnia świadomość w jej pojęciowym sformułowaniu.
Klasyczna fizyka, zakotwiczona w materialistycznym redukcjonizmie, oferowała adekwatne opisy codziennej mechaniki, ale ostatecznie okazała się niewystarczająca do opisania mechaniki ekstremalnie wysokich prędkości lub małych rozmiarów i została uzupełniona sto lat temu przez fizykę kwantową. Również psychologia materialistyczna, wzorowana na redukcjonizmie fizyki klasycznej, dostarczyła adekwatnych opisów codziennego funkcjonowania psychicznego, ale ostatecznie okazała się niewystarczająca do opisania aktywności mentalnej w ekstremalnych warunkach, takich jak kontynuacja funkcji umysłowych, gdy mózg jest nieaktywny lub upośledzony – w sytuacjach takich jak doświadczenia z pogranicza śmierci. (Greyson, 2017a)

Greyson kontynuuje:

Jest jeden szczególny rodzaj wizji zmarłych, który jeszcze bardziej bezpośrednio poddaje w wątpliwość odrzucenie ich jako subiektywnych omamów: przypadki, w których umierający najwyraźniej widzi, i często wyraża z tego powodu zdziwienie, osobę, o której myślał, że żyje, a która w rzeczywistości niedawno umarła. Raporty o takich przypadkach zostały opublikowane w XIX wieku i nadal są zgłaszane na przestrzeni ostatnich latach.
W jednym z niedawnych przypadków, 9-letni chłopiec z zapaleniem opon mózgowych, budząc się z 36-godzinnej śpiączki powiedział rodzicom, że był ze swoim zmarłym dziadkiem, ciocią i wujem, a także 19-letnią siostrą, która według wiedzy jego rodziny żyła i miała się dobrze na uczelni oddalonej o 500 mil.
Później, tego samego dnia, jego rodzice otrzymali wiadomość z uczelni z wiadomością, że ich córka zginęła w wypadku samochodowym tego dnia. Ponieważ w tych przypadkach osoby doświadczające wizji nie miały żadnej wiedzy na temat niedawno zmarłej osoby, wizji tych nie można w wiarygodny sposób przypisać oczekiwaniom doznającego.
Podsumowując, wyzwanie związane z NDE i przypisaniem takiego doświadczenia do kategorii produktu umysłowego leży w pytaniu: jak złożona świadomość, w tym mentalność, percepcja sensoryczna i pamięć, mogą zachodzić w określonych warunkach, w których obecne modele neurofizjologiczne uznają to za niemożliwe? Ten konflikt między materialistycznym modelem umysłu wytwarzanego przez mózg a występowaniem zjawisk NDE w warunkach znieczulenia ogólnego i/lub zatrzymania krążenia, jest głęboki i nieunikniony.
Tylko wtedy, gdy rozszerzymy modele umysłu, aby obejmowały sobą niezwykłe doświadczenia, takie jak NDE, uczynimy postęp w naszym zrozumieniu świadomości i jej związku z mózgiem. Przeważające współczesne modele świadomości opierają się na zasadach fizyki klasycznej, które okazały się niekompletne we wczesnych dekadach XX wieku.
Jednak rozwój fizyki postklasycznej w ciągu minionego wieku oferuje empiryczne wsparcie dla nowej naukowej konceptualizacji kompatybilności interfejsu między umysłem a mózgiem z kosmologią, w której świadomość jest podstawowym elementem. (Greyson, 2017b)

Transkomunikacja instrumentalna (ITC) i chronowizja: jak przecinają się matriks życia po życiu/międzyżycia i matriks czasu

Badacze Victor i Wendy Zammitowie udokumentowali technologiczne, kryminalistyczne dowody na istnienie matriksa życia po życiu/międzyżycia, dostarczone przez transkomunikację instrumentalną (ITC), podobnie jak badacz Ervin Laszlo. Prof. Ernst Senkowski zauważa, że Tesla, Edison i Marconi wszyscy używali ITC jako narzędzia badawczego do komunikacji nielokalnej „z innymi światami”.
Victor i Wendy Zammitowie piszą:

Według Marka Macy’ego, czołowego badacza w tej dziedzinie, w latach 90. laboratoria badawcze w Europie nawiązały rozszerzoną, dwukierunkową komunikację ze zmarłymi kolegami. Działo się to prawie codziennie przez automatyczne sekretarki, radia i wydruki komputerowe. Książka Macy’ego pt. Miracles in the Storm (pol. Cuda podczas burzy) opisuje, jak naukowcy pracujący dla organizacji International Network for Instrumental Transcommunication (INIT), którą założył w 1995 roku, otrzymywali komunikację z zaświatów:
Zdjęcia ludzi i miejsc z życia po życiu w telewizji, które albo pojawiały się wyraźnie na ekranie i utrzymywały się przez co najmniej kilka klatek, albo stale się powiększały w dość wyraźny obraz na wielu klatkach; pliki tekstowe i obrazowe ludzi z zaświatów, pojawiające się w pamięci komputera, na dysku lub podobnym nośniku do nagrywania oraz tekst i obrazy ludzi i miejsc w zaświatach przekazywane za pośrednictwem wiadomości faksowych. (Zammit, b.d.)

Instrumentalna transkomunikacja (ITC) jako komunikacja nielokalna

Badacz Ervin Laszlo koncentruje się na transkomunikacji instrumentalnej (ITC) jako modalności komunikacji „nielokalnej” i pisze:

Autentyczność ITC nie jest całkowicie pozbawiona wątpliwości, ale dowody na to są wystarczająco solidne, aby zasługiwały na dalsze dochodzenie. W opinii tego autora ITC może być dotychczas niezbadaną domeną nielokalności, formą komunikacji nielokalnej.
Aby znaleźć naukowe podstawy zjawiska ITC konieczne jest powiązanie go z teoriami fizyki. Transkomunikacja nie może być związana z fizyką klasyczną, biorąc pod uwagę, że ta ostatnia jest oparta na paradygmacie, który postrzega zjawiska, których nie da się bezpośrednio powiązać z doświadczeniem zmysłowym, jako wysoce podejrzane, jeśli nie wyraźnie iluzoryczne. Mimo to na granicy współczesnej fizyki wiele rzeczy i procesów uznawanych jest za elementy rzeczywistości – nawet jeśli są ze swej istoty nieobserwowalne. Adekwatnie do tego, teorie dotyczące cząstek, jak również fizyka kosmologiczna, odwołują się do pola lub wymiaru, który odpowiada światu kwantowemu, uważanemu dotychczas za najniższy poziom rzeczywistości fizycznej. To pole lub wymiary, różnie określane jako „czasoprzestrzeń fizyczna”, „nueter”, „hiperprzestrzeń” lub „przestrzeń atemporalna (ponadczasowa)” mogą być odpowiedzialne za zjawiska nielokalności w mikrodomenie kwantowej, jak również w mezodomenie życia i makrodomenie uniwersum. (Laszlo, b.d.)

Tesla, Marconi, Edison i ITC

Profesor na Uniwersytecie Technicznym (Fachhochschule) w Bingen, dr Ernst Senkowski z Moguncji w Niemczech, definiuje ITC jako „technicznie wspierane kontakty z istotami, bytami, strukturami informacyjnymi, które są normalnie niedostępne” (Senkowski, b.d.).
Dr Senkowski pisze:
Urządzenia telekomunikacyjne (nagrywarki dźwięku, odbiorniki radiowe, telefony, magnetowidy, odbiorniki telewizyjne i komputery) zachowują się w sposób nieregularny podczas dostarczania głosów, obrazów i tekstów (czasami o doskonałej jakości), pochodzących nie wiadomo skąd.
Historia ITC jest następująca: Tesla, Marconi, Edison podejrzewali, że jest możliwy kontakt z innymi światami za pomocą pola elektromagnetycznego. Liczni ludzie-medium przewidzieli przyszły rozwój odpowiedniego sprzętu. Od czasu I wojny światowej obserwowano niewyjaśnione sygnały. W latach 20., 30. i 40. XX wieku przeprowadzono częściowo udane testy. Pierwsze głosy na taśmach zostały niezależnie udokumentowane we Włoszech, USA i Szwecji w latach 50. Obrazy telewizyjne, wideo i teksty komputerowe pojawiły się później. Oficjalne badania nie są znane. Próby nagrania głosów na taśmach były wykonywane w co najmniej 12 krajach przez pojedynczych operatorów, małe grupy i kilka większych stowarzyszeń. Opublikowano około 60 monografii w siedmiu językach. Tylko bardzo niewielu operatorów wyraża naukowe zainteresowanie. Około 10 osób do tej pory osiągnęło doskonałe wyniki.
Istnieją trzy pytania otwarte:

  1. Jak zachodzi zjawisko ITC? Doskonałe wyniki tych najwyraźniej niezwykłych interakcji psychofizycznych – od umysłu do materii, od człowieka do maszyny lub od świadomości do rzeczywistości – najwyraźniej zależą od psychicznych zdolności operatorów. Prosty model z wykorzystaniem terminów parapsychologicznych ESP (postrzeganie pozazmysłowe) i PK (psychokineza) opisuje ITC jako w dużej mierze nieświadomy, dwuetapowy proces: transbyt spoza naszego systemu czasoprzestrzennego nawiązuje telepatyczny kontakt z ziemskim operatorem, który psychokinetycznie wstrzykuje transinformację do urządzenia elektronicznego. Zasadniczo nie można wykluczyć bezpośredniego manipulowania naszymi systemami technicznymi przez „drugą stronę” za pomocą nieznanych nam technik. Zrozumienie może wynikać z: badań świadomości, neuronauki, teorii psychofizycznych, teoretycznych modeli kwantowych (Bohm, Jahn/Dunne-Pear/Uniwersytet Princeton); fizyki subkwantowej lub fizyki próżni; 12-wymiarowej teorii pola (Burkhard Heim); teorii pól morficznych (Sheldrake); nauki o systemach; OOBE i NDE; tanatologii; „odległych” spekulacji tj. pól skalarnych i tachionów.
  2. Jaka jest zawartość ITC? Wydaje się, że „ktoś niecielesny” chce przekonać ludzkość o życiu po śmierci w innych stanach świadomości oraz o istnieniu istot nieludzkich, które mogą być zaangażowane w niekontrolowany sposób. Ogólnie rzecz biorąc, zawartość ITC jest technicznym potwierdzeniem podstaw mediumistycznych channelingów.
  3. Kto generuje ITC? Wydaje się nieuzasadnione „wyjaśnianie” zjawiska ITC jako wyniku działania jedynie hipotetycznego, „nieświadomego” operatora lub supertelepatii. Transbyty wydają się autonomiczne i najwyraźniej mają świadome życie – wskazuje na to selektywność transinformacji w przypadku komunikatorów typu drop-in, której inaczej nie da się wyjaśnić. Prawdopodobnie operator, jako aktywny przetwornik, nieświadomie dodaje pewną ilość własnych skojarzeń do głównego przesłania.
    Ważne kwestie:
  • demonstracja jeszcze nierozwiniętych zdolności ludzkiego umysłu;
  • wielowymiarowość człowieka;
  • holistyczne wzajemne powiązania i nierozdzielność Wszystkiego Co Jest − mentalne przebudzenie definiowane jest jako otwieranie okien do dotychczas nieznanych rzeczywistości lub „światów równoległych”, w tym „przeszłych” egzystencji;
  • trwająca i przyszła metamorfoza lub transformacja ludzkości. (Senkowski, b.d.)

Ernetti, chronowizja i dowód potwierdzający hipotezę Wesa Penre’a na temat matriksa życia po życiu/międzyżycia

Jak napisałem w mojej wcześniejszej książce na temat Omniwersum, w potwierdzeniu hipotezy ekologii wymiarów Omniwersum bardzo ważną rolę odgrywa, zbieganie się tych wszystkich zjawisk (tj. instrumentalnej transkomunikacji (ITC), elektronicznych zjawisk głosowych (EVP), używanych do odkrywania międzyżycia w wymiarach duchowych, oraz chronowizji − technologii podróżowania w czasie do odkrywania linii czasowych w uniwersach wymiarów egzopolitycznych) w twórczości dwóch włoskich księży katolickich, ojców Pellegrina Ernettiego i Augustina Gemellego. (Webre, 2015a)
Wniosek wynikający z dowodów: ta tożsamość dowodowa życia po życiu/międzyżycia i hologram czasoprzestrzeni sugerują, że to, co badacze głównych religii ziemskich, a także badacze życia po życiu/międzyżycia określają jako „życie po życiu” jest w rzeczywistości wydzielonym wymiarem w hologramie czasoprzestrzennym Ziemi, zwanym również matriksem życia po życiu/międzyżycia, znajdującym się w matriksie położonym między Saturnem a Księżycem, jak wielu uczonych, m.in. Immanuel Swedenborg i inni, sugerują.
Zatem wydaje się, że poprawna jest hipoteza Wesa Penre’a, że matriks życia po życiu/międzyżycia jest w rzeczywistości sztucznym konstruktem wewnątrz naszego czasoprzestrzennego hologramu. Hipotezę tę potwierdza fakt, że chronowizor ma dostęp zarówno do wydarzeń w przyszłości, jak i w przeszłości w hologramie czasoprzestrzennym naszej Ziemi, a także do wydarzeń w regionach życia po życiu/międzyżycia.
Ponadto, jak zauważyliśmy, „sam Ernetti mówi, w jaki sposób chronowizor może dostroić się do pojedynczych głosów i obrazów wzdłuż linii czasowej w czasoprzestrzennym hologramie wymiaru egzopolitycznego”.

Badacz chronowizji, Maddaloni, pisze:
(…) Przy użyciu odpowiedniego sprzętu, [który] nasz zespół jako pierwszy na świecie zbudował. Sprzęt ten składa się z szeregu anten, umożliwiających dostrojenie poszczególnych głosów i obrazów. My wiemy, że każdy człowiek, od momentu swoich narodzin do momentu śmierci, pozostawia za sobą podwójny ślad: wizualny i dźwiękowy, rodzaj dowodu osobistego, inny dla każdej osoby. I na podstawie tego unikalnego dowodu osobistego można zrekonstruować pojedynczą osobę − wszystkie jego czyny i wypowiedzi; i z tego powodu jesteśmy teraz w stanie usłyszeć i ponownie zobaczyć najwspanialszych ludzi w historii. (Maddaloni, 1972)

Książkę można kupić tutaj.

Alfred Lambremont Webre „Wynurzenie omniwersum”
All rights reserved